Kup pan g³os za wino? Pocz¹tkowo to has³o wydaje siê byæ jakimœ oderwanym od rzeczywistoœci absurdem. Niestety tak wygl¹da nasza polska, szara polityka. Zdarza siê – zw³aszcza przy wyborach lokalnych, ¿e kandydaci na burmistrzów, wójtów, radnych kupuj¹ swoje poparcie butelczyn¹ wina. Chêtnych nie brakuje, szkoda tylko, ze takie praktyki iszcz¹ demokracjê. Niestety polskie prawo wyborcze nie zakazuje, by komitet wyborczy czy konkretny kandydat nie nagradza³ swoich wyborców w zamian za poparcie. A póŸniej mamy rz¹dy takie, jakie mamy. Kiedy do rady miejskiej lub gminnej dostaje siê ktoœ, kto poparcie kupi³ winami, to ju¿ od razu mamy obraz tego cz³owieka. Krztyny uczciwoœci nie znajdziemy u takiej osoby. Czy tak wygl¹da polityka w ca³ej Polsce? Oczywiœcie jesteœmy dalecy od tego, by generalizowaæ. Nie mniej musimy zdawaæ sobie sprawê z tego, ¿e kupowanie g³osów jest praktyk¹ powszechnie spotykan¹ w naszej ojczyŸnie. Nawet w Województwie Zachodniopomorskim podczas ostatnich wyborów prezydenckich naszego znajomego dzia³aj¹cego w komitecie PO zaczepiono ze s³owami: „nie chce pan g³osu? Za jedno wino”. Czy siê polityk PO zgodzi³? Na to pytanie nie bêdziemy odpowiadali, ale jedno jest pewne – polityka nie ma nic wspólnego z uczciwoœci¹. Wygrywa ten, kto ma wiêkszy kapita³ i ten, kto potrafi lepiej kombinowaæ. Dla innych niech polityka nie rodzi wielkich nadziej, jeœli nie umiesz k³amaæ, to szukaj innej pracy.