Nie ma chyba człowieka, który uważałby inaczej: polityka est brudna i ktoś, kto ma wyrzuty sumienia lub feruje uczciwość, to na pewno nie powinien się do polityki zabierać. Wbrew opinii nie tylko na szczytach trzeba kłamać, to samo dzieje się w polityce lokalnej na najniższym szczeblu, gdy chodzi o walkę o stanowisko burmistrza, wójta, radnego miejskiego – zawsze musi się wkraść element obietnicy wyborczej, nawet wtedy, gdy dany polityk nie będzie w stanie jej zrealizować. Ale ten ostatni element nie spędza sen z powiem polityka, bo ten... sumienia najwyraźniej nie ma.
Polityka od zawsze wiąże się z pewnymi sposobami bycia. Polityk stanowiący prawo i zasady ogólne wobec życia całego społeczeństwa, jakie reprezentuje, musi umieć się zachować. Niestety niekiedy polityk musi realizować cele, które na pewno potencjalnym wyborcom się nie spodobają. Do tego dochodzą układy i układziki, nepotyzm i wszechobecna korupcja. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości – polityka to ciężki chleb i nie każdy tym zawodem parać się powinien. Naturalnie naszym marzeniem jest, by kiedyś nastał rząd uczciwy,. Ale to chyba niemożliwe, a przynajmniej nie w naszym kraju. Tutaj polityka wciąż ma obraz głębokiego PRL-u i choć wszyscy zapewniają, że czasy komunizmu mamy za sobą, to w rzeczywistości od tamtych czasów niewiele się u nas zmieniło. Może w sklepach, bo większy wybór asortymentu, ale polityka jest takim samym oszustwem, jak i kiedyś.