Od wielu lat czekamy na reformę zdrowia. Każdy polityk obiecywał, żaden nie dotrzymał słowa. Nie można się spodziewać, że to prędko nastąpi mimo że obecny prezydent, Bronisław Komorowski także obiecywał w swej kampanii działanie w tym zakresie. Nie ma się co oszukiwać, przed wyborami parlamentarnymi PO żadnego ruchu w tej materii nie zrobi, bo to czysta polityka. A wspomniana polityka nie pozwala na przeprowadzanie tak znaczących reform i prywatyzacji w przededniu wyborów, bowiem w ten sposób można stracić elektorat. Nie jest wszak tajemnicą, ze społeczeństwa nie są zwolennikami zmian i zazwyczaj oceniają je źle.
Polityka to sprawia sprytnego opowiadania kłamstw. Oczywiście Bronisław Komorowskie wie, na czym to wszystko polega – obiecywał zmiany, ale nigdy nie mówił, kiedy one nastąpią. Na pewno obecna polityka w kraju nie pozwoli mu na zmiany w służbie zdrowia przed wyborami. Po wyborach – wielce prawdopodobne ze przegranych dla PO, także do zmian nie dojdzie, bo wtedy rządzić będzie opozycja, a PO będzie miało argument: „przecież chcieliśmy, ale nam nie pozwolili”. I tak przez kolejną dekadę, a my z niecierpliwością oczekujemy zmian. Zmian nie tylko w służbie zdrowie, ale i innych gałęziach gospodarki. Chcemy też, by polityka w naszym kraju weszła na wyższy poziom i uległa zmianie. Dość kłótni i waśni,. Czas na pracę i reformy. Tylko kto ma te reformy robić, skoro nasza polityka zatrudnia samych tchórzów, którzy nie potrafią podejmować odpowiedzialnych i przede wszystkim trudnych decyzji?