Nie ma chyba dnia, w jakim nie spotkalibyśmy się z jakimś sondażem politycznym. Polityka to ta dziedzina naszego życia, która wymaga nieustannego monitorowania. Mało tego – wymaga też, by potencjalnym wyborcom wskazywać wynikami sondażowymi kierunek i mieszać im w głowie. Taka jest polityka nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. Tyle że w cywilizowanych krajach zazwyczaj ośrodki badań opinii publicznej są niezależne i nie są do „kupienia”. U nas jest wszystko jest inaczej, jak się powszechnie uważa, w sondażu wygrywa ten, kto dane badanie zamawia, czyli ten, kto wykłada kasę.
Same sondaże dość łatwo jest pokierować odpowiedni torem, wystarczy pytanie zadać odpowiedniej grupie ludzi, by uzyskać wynik, jaki nas interesuje. Nie jest to skomplikowane, tym bardziej, że badania socjologiczne mogą dać odpowiedź na to, komu owe pytanie sondażowe zadać, by uzyskać odpowiedzi wedle naszych wymagań i oczekiwań. To sprawia, że sondaże są niewiarygodne.
Cała ta historia udowadnia, że polityka w naszym kraju długo jeszcze będzie musiała rosnąć w demokratyczną siłę. Jak na razie nawet wobec sondażowi stosuje się korupcjogenne taktyki. Fakt – gdyby ośrodki badań nie dały się zmanipulować, to bylibyśmy społeczeństwem świadomym. Ale niestety – polityka potrafi zepsuć każde środowisko. Niestety wiąże się z oszukiwaniem wyborców i manipulowaniem prawdą. A to oczywiście nie jest miłe, ale chyba nie ma na to żadnej rady. Po prostu trzeba się w tym kierować logiką.