Polityka to ta dziedzina życia i ten rodzaj wykonywanej pracy, który jest najbardziej narażony na korupcjogenności nepotyzm. Polityka to władza, a ta zawsze kojarzy się z oszustwem, kłamstwem i przekrętami. Naturalnie nie można od razu zakładać, że każdy polityk jest zły, ale ie ma co do tego żadnych wątpliwości: uczciwością trudno jest cokolwiek osiągnąć w tej „branży”. Tuta wybijają się tylko ci, którzy mają spore zaplecze finansowe i którzy mają stosowne koneksje.
Polska jest uważana za jeden z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie. Tnie można się w tym wypadku tłumaczyć, że to pozostałość po socjalizmie, bo przecież PO to prawicowa partia, która z komuną podobno walczyła – a skoro walczyła, to i wyznawała zupełnie inne standardy życia. Jedak po tych wszystkich aferach, ze napomkniemy tylko o aferze hazardowej, w jakiej brali udział najbardziej rozpoznawalni politycy Platformy Obywatelskiej mamy poważne wątpliwości co do tego, czy oby w naszym kraju kiedykolwiek uda się zwalczyć korupcję. Ba – tutaj chodzi o całkowite wykorzenienie, bo to trudne, ale chociażby o zminimalizowanie tego procederu.
Polityka to taki zawód, który o walce z korupcją wiele mówi, ale nic nie robi w tej materii. Polityka to przede wszystkim politycy z układami, od których często uzależnieni są prokuratorzy, policjanci, sądownictwo. Polityka więc będzie wciąż skorumpowana, bo nikt im kary za kradzieże nie „wlepi”. Tak więc, czy to będzie PO, PiS, SLD, PSL, czy inna partia, to na pewno krok w krok z animi będzie kroczyła korupcja. Polityka i korupcja w naszym kraju to jedno.